Dla jednych jestem pająkiem…
Dla innych jestem ciemnością…
Dla jeszcze innych jestem potworem z pod łóżka…
Ale ja wolę moje imię.
Strach.
Niektórzy twierdzą, że mnie nie znają.
To kłamstwo.
Każdy się czegoś boi.
Każdy ma jakiś koszmar.
A ja wiem co to.
Uwierz w swój lęk.
Uwierz w Strach.
Bo Strach jest prawdziwy.
Powiem Ci szczerze, że to chyba Twój najlepszy prolog jaki kiedykolwiek w życiu napisałaś.
OdpowiedzUsuńNaprawdę.
Nie żeby tamte były złe, one były wspaniałe.
Ale ten... To po prostu MISTRZOSTWO!
Jest tajemniczy i mroczny.
Zachęca do czytania ale tak naprawdę nie zdradza fabuły.
Oddaje hołd.
*.*
Genialny prolog ! Nigdy bym nie wpadł na to, by właśnie tak zacząć jakikolwiek swój twór... To jest jeden z niewielu przypadków, gdy nie wolno jest narzekać że prolog jest zbyt krótki. Prolog jest mroczny, straszny, tak jak powinien być strach. A w tym wszystkim najlepsze jest to, że choć strach jest niewidzialny, to wiemy, że jest dookoła nas, a także podbija nasz środek, naszą głowę...
OdpowiedzUsuńNie spodziewałbym sie nigdy po Tobie tak znakomitego prologu. Zachęca niemal każdego do dalszego czytania. Sam już nie mogę się doczekać...
Hola, hola!
OdpowiedzUsuńZrób mi może jakąś listę twoich blogów, bo nie ogarniam już, co mam czytać!
A to z całą pewnością bym chciała, bo zapowiada się GENIALNE!
Zgadzam się, że to twój NAJLEPSZY prolog jaki kiedykolwiek czytałam.
Love,
J.